Zdrowie w parze z kulturami bakterii

Zdrowie w parze z kulturami bakterii

 

Coraz częściej zwracamy uwagę na to, co nakładamy na swoje talerze. Dbamy o odpowiednią ilość posiłków, a często też o ich zbilansowanie. Pilnujemy ilości cukru czy tłuszczu. Wszechobecne szybkie jedzenie trochę zmusza nas do takiej weryfikacji, aby świadomie wybierać to, co dla nas dobre i zdrowe. Tzw. śmieciowe jedzenie nie tylko nas nie odżywia, ale często po prostu nam szkodzi.

Odporność tkwi w kulturach bakterii

kultury bakteriiNie bez powodu częściej dziś chorujemy. Jadamy więcej konserwantów i wzmacniaczy smaku, które nie pozostają naszemu organizmowi obojętne. Niszczymy naszą naturalną florę jelitową. O niej też ostatnio jest dość głośno. Nie wszyscy zdajemy sobie bowiem sprawę, że mamy w swoim organizmie 2 rodzaje bakterii. Potocznie mówiąc – te dobre i te złe. Złe to oczywiście drobnoustroje chorobotwórcze, które wypuszczają do naszych tkanek toksyny i powodują u nas choroby lub po prostu latami podtruwają nasze ciała. Mamy też rzeszę dobrych bakterii. To te kultury bakterii, które w swoich jelitach mieć musimy, aby być w dobrej formie. Produkują one na przykład witaminę K! Stanowią swoistą równowagę dla tych złych. Jeśli tych korzystnych mamy odpowiednią ilość, te chorobotwórcze nam niestraszne. Dobre kultury bakterii możemy przyswajać z różnymi produktami spożywczymi jak jogurty czy kiszonki. Samodzielnie możemy je uzupełniać. Przy dużych deficytach sięgnijmy po probiotyki. Naszym dobrym bakteriom szkodzi szczególnie stres. Dlatego mówi się, że stres obniża odporność. Zmniejsza się wówczas korzystnych bakterii, które bronią nas przed tymi chorobotwórczymi.

Pamiętajmy, że bakterie nie zawsze oznaczają dla nas coś groźnego. Mamy w swoim organizmie też takie, które działają na naszą korzyść. Odpowiadają za nasza odporność, chronią przed tymi, które są chorobotwórcze. Zdrowa dieta pozwala na zachowanie równowagi między tymi odmiennymi kulturami.

 

Close Menu