Wyjazd w góry z rodziną

Wyjazd w góry z rodziną

Zawsze jeździliśmy z rodziną nad morze. Jakoś tak się przyzwyczailiśmy do tego. W końcu mój tata stwierdził, że trzeba nam jakiegoś urozmaicenia. Tak, w tym roku zabrał nas w malownicze górskie rejony. Wszyscy bardzo się cieszyli, że w końcu zobaczymy coś nowego, niż tylko morze, wodę i tłum ludzi opalających się na plaży.

Spokojny wypoczynek

domki w górachJedynie nasz syn nie był pewien, czy wyjazd będzie mu się podobał. Przyzwyczaił się do słońca, i grania w piłkę na plaży. Jednak, gdy zobaczył nasze domki w górach od razu się uśmiechnął i rozwiały się wszystkie jego obawy. Zabraliśmy się do miasta, i podziwialiśmy obecne sklepy i zabytki. Stwierdziliśmy, że musimy też skosztować koniecznie lokalnych smakołyków. Było to absolutnie obowiązkowe, aby w końcu zjeść oscypka. Nigdy wcześniej ich nie próbowaliśmy. Kupiliśmy więc kilka, i parę pamiątek, i wróciliśmy do domków. Były stylizowane na stare, ale tylko z wewnątrz. W środku były bardzo nowoczesne, miały pokój, kuchnię, i łazienkę. W łazience była nawet wanna, co bardzo mnie ucieszyło. Po podróży bardzo chętnie do niej wskoczyłam i się zrelaksowałam. Za oknem, słychać było śpiew ptaków. Wygrywały wspaniałe melodie, i nie potrzeba mi było żadnej muzyki. Wystarczyły odgłosy natury. Wieczorem, natrafiliśmy na burzę. Trochę się jej bałam, jednak było to niesamowite doświadczenie. Ten zapach po burzy, i widok kropli deszczu opadających na okno. W bloku nie mam aż takich fajnych widoków. W końcu mogłam poczuć, że żyję.

Podczas wyjazdu, cała nasza rodzina świetnie się bawiła. Nikt się ze sobą nie kłócił, każdy znajdywał sobie coraz to nowsze atrakcje. Ja, zakochałam się w górach, i chociaż byłam tam pierwszy raz, stwierdziłam, że jest tu o wiele lepiej, niż nad morzem. Faktycznie odpoczęłam przez tych kilka dni, co bardzo rzadko się w moim przypadku zdarza.

Close Menu